Łączna liczba wyświetleń

piątek, 12 sierpnia 2011

Czy Barcelona zaprzestanie aktorskich gierek?

Przed kolejnymi Gran Derbi wielu kibiców zadaje sobie pytanie - Czy Barcelona postawi znów na grę aktorską? Nie oszukujmy się! To, co w ostatnich 4 wielkich derbach Hiszpanii pokazała Blaugrana przechodzi ludzkie pojęcie! Owszem, Real Madryt również w wielu aspektach pozostawia wiele do życzenia.

Moim skromnym zdaniem wszystkiemu winna jest prasa... W niej ciągle pisano o brutalnej grze Realu Madryt, której na początku sezonu nie było. To środki masowego przekazu pokazały światu złe oblicze Realu Madryt. W maratonie z meczami Realu z Barcą można było zaobserwować, jak Katalończycy wykorzystują całą sytuację. Nie przeczę, że było kilka brutalnych wejść ze strony graczy Blancos. Jednak wiele z odgwizdanych fauli, w tym chyba najgłośniejszy spośród nich, "faul" Pepe na Alvesu nie powinny być nigdy odgwizdane.

Szczerze powiedziawszy nie dziwię się graczom Barcelony. Wykorzystują daną im sytuację. Podejrzewam, że każda drużyna świata zrobiłaby to samo na miejscu podopiecznych Josepa Guardioli.

Powróćmy do teraźniejszości... To co było, minęło. Jednak nadal pozostaje pytanie, jak zachowają się ekipy podczas niedzielnego Gran Derby. Real Wydaje się silniejszy, niż miało to miejsce jeszcze w kwietniu. Barcelona, jak sam trener tej drużyny zauważa "nie jest dobrze przygotowana fizycznie", a to może mieć kolosalne znaczenie w tym dwumeczu.

Człowiek, który nie jest na bieżąco z hiszpańską piłką jasno postawi na Barcelonę. Jednak kibic, który śledzi przygotowania obu drużyn będzie miał problem ze wskazaniem faworyta. Mało tego, według mnie faworytem do wygrania Superpucharu jest Real Madryt. Ekipa Jose Mourinho znakomicie odbyła okres przygotowawczy. Wygrali wszystkie, siedem meczów. Dodatkowo w zespole znakomicie zaaklimatyzował się Jose Calljeon, który zdobył 3 bramki w pre-sezonie. Barcelona radziła sobie średnio. Przegrała 2 mecze – z Manchesterem United 1-2 i z Chivas aż 1-4!  To pokazuje nie najlepszą sytuację w katońskim klubie.

Wiele mówi się również o tym, że Josep Guardiola wystawi skład częściowo rezerwowy. Być może nie wyjdzie nawet Messi. Myślę, że jest to spowodowane  tym, iż trener obawia się o drużynę. Wyczuwa porażkę i to może być zasłona dymna na drodze do porażki. Oczywiście będzie miał usprawiedliwienie. W niedzielę przekonamy się, czy zapowiedzi prasy odnośnie składu Barcelony były trafne. Miejmy nadzieję, że nie i zobaczymy wspaniały spektakl piłkarski.

Miejmy nadzieję, że pojutrze zobaczymy wspaniałe widowisko piłkarskie, pełne pięknych zagrań, bez chamskich i aktorskich zagrywek z obu stron.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz